Szukaj

Cała ta samotność.

MOOIO, 17 maj 2019
Cała ta samotność.


„- Kiedy chorym jest lżej?

- Kiedy nie muszą udawać.

- Udają?

- Często. Udawanie trwa od początku. Odbierasz wyniki i wszyscy nad tobą płaczą. Więc ich pocieszasz. Kolejne badania, konsultacje – to samo. Grasz silniejszą, niż jesteś. Słyszysz, że jeśli się załamiesz, inni załamią się razem z tobą. Czujesz ciężar. Więc wolisz być w pewnych sytuacjach sama.

- I co daje samotność?

- To, że wreszcie możesz sobie pozwolić na słabość. Nie da się w cierpieniu być z kimś. Cierpisz tylko ty. To było bardzo trudne, ale szybko się z tym pogodziłam. Wiedziałam też, że nikomu nie pokażę lęku, bólu, strachu. Bo co to zmieni? Mojej sytuacji na pewno nie. Ale to nie jest tak, że ludzie nie są ważni. Są najważniejsi. Tylko warto w swoim chorowaniu zadbać o siebie.”

Aneta Żukowska

Jestem zmęczona. 

Zmęczona ciągłą walką, która i tak na końcu jest przegrana.Jestem zmęczona chorobą, emocjami swoimi i cudzymi, rozmowami, układaniem kawałków do kawałka. Wprowadziłam dużo zmian przez ostatnie dwa tygodnie, na każdej płaszczyźnie, zawodowej i prywatnej.

Cena?

Powróciły wszystkie strachy i lęki, potwory zza szafy dla dorosłych. Wstajesz rano i boisz się otworzyć oczy, boisz się spojrzeć na telefon, boisz się rozmawiać, pisać, boisz się wyjść z domu a potem do niego wrócić. 

Więc boję się.

Ale wstaję, otwieram oczy, patrzę na telefon a tam litania, szybko decyduję, ustalam priorytety, budzę syna do szkoły. Poruszam się coraz wolniej, zatem parzenie kawy zajmuje mi jakieś 15 minut ale za to mogę siedzieć, ale nie mogę już szyć jak dawniej. Patrzę na sprawną krawcową, która siedzi przede mną w mojej pracowni i podziwiam jej tempo. Jeszcze kilka miesięcy temu też tak szybko szyłam. Jeszcze dwa lata temu tworzyłam ruch, dzisiaj poruszam się w tempie slow motion.

9.00 rano, wyruszam na wojnę jak większość z nas. Przesiadam się z metra na tramwaj, z tramwaju na metro, obliczam metry które muszę przejść, odcinki nie mogą być za długie, trudniej wtedy się oddycha, więc trasy układam wcześniej. Z tyłu głowy pulsuje „Musisz być dzielna, nikt Ci nie daruje pomyłek, potknięć i tego, że nie masz siły.” Na koniec dnia wybieram samotność.Tutaj jest spokojniej, tutaj jestem tylko ja. Tutaj nie zależę od wzajemnych powiązań, ludzkich opinii, od oczekiwań lub wdzięczności. Tutaj nie muszę układać tras.


Tekst i zdjęcie: MOOIO

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj